2005 YU55- RECENZJA PŁYTY

Hej! Dzisiaj mam nadzieję, że kończymy serię opóźnionych recenzji! W tym poście mam dla was recenzję najnowszej płyty polskiego zespołu jakim jest COMA, a tą płytą jest 2005 YU55. Płyta została wydana 7 października 2016r.

img_0692

Myślę, że ta recenzja będzie jedną z niewielu pozytywnych recenzji, które dotyczą tej płyty. Teraz pomyślmy sobie, dlaczego ta płyta ma aż tyle negatywnych recenzji. Ta płyta ma tyle złych recenzji ponieważ fani spodziewali się pełno elektrycznych gitar i „starej COMY”.

img_0694

Tutaj na tej płycie jest pełno piosenek melodycznie podobnych do tych, które możemy usłyszeć na najnowszej  solowej płycie Piotra Roguckiego, jaką jest J.P Śliwa, przez co duża ilość osób myślała, że Roguc zrobił całą płytę. Co jest nieprawdą, ponieważ wokalista COMY napisał tylko teksty, które są naprawdę dobre i pełno jest w nich metafor! Zresztą sam zespół powiedział, że to jest eksperymentalna płyta.

img_0699

Jeśli chodzi o moje odczucia na temat tej płyty to uważam, że ta płyta jest genialna! Fakt jest faktem, że to nie jest ta COMA, co na CZERWONYM ALBUMIE, ale mi to akurat nie przeszkadza, ponieważ bardzo mi się podoba ich nowy styl. Również piosenki z tej płyty są bardzo klimatyczne dla tej pory roku, w której piszę ten post i bardzo szybko i przyjemnie w towarzystwie utworów z tej płyty się czyta książki.

img_0702

Podsumowując! Wbrew nie którym komentarzom ta płyta nie jest zła, ale to nie znaczy, że nie nadaje się do słuchania. Na koniec chciałabym stwierdzić, że ta płyta moim zdaniem jest jednym z najlepszych krążków COMY!

A wy co myślicie o tym albumie? Lubicie go czy wręcz nienawidzicie? Wasze opinie na temat tej płyty możecie umieszczać w komentarzu!

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *