SERIA NIEFORTUNNYCH ZDARZEŃ |SERIAL|- RECENZJA

Przed przeczytaniem tego okropnego posta muszę ci powiedzieć, że on nic w twoim życiu nie zmieni. Jeśli po przeczytaniu tego postu będziesz miał lub miała chęć na oglądnięcie tego serialu, filmu bądź CO NAJGORSZE przeczytaniu KSIĄŻEK to stanowczo ci tego ODRADZAM, ponieważ tam nie ma ŻADNEGO SZCZĘŚLIWEGO ZAKOŃCZENIA!!!

Serial opowiada nam historię trzech dzieci. Rodzeństwa Baudleir. Wioletki, Klausa i Słoneczka. Już w pierwszych minutach tego koszmarnego serialu, dzieci dowiadują się od ich przyjaciela rodziny Pana Poe, że ich rodzice zginęli w straszliwym pożarze, który strawił ich cały dom.

Dzieci przez cały serial mają wielkiego pecha. Praktycznie co odcinek zmieniają swojego opiekuna, którym według testamentu ich rodziców ma być ich najbliższy żyjący krewny.

Pierwszym opiekunem, do którego trafiają dzieci jest Hrabia Olaf. Bardzo nieutalentowany aktor i nikczemny oszust.

A co dalej się dzieje w serialu. To musicie już sami zobaczyć jeśli jesteście tacy odważni!

Jeśli chodzi o moją opinię to serial bardzo mi się spodobał. Najbardziej podobał mi się występujący w tym serialu klimat i w tajemnicy wam powiem, że nie mogę się już doczekać 2 sezonu.

A czy wy czytaliście/oglądaliście „Serie niefortunnych zdarzeń”. Jeśli tak to napiszcie mi o tym w komentarzu!

BOOK HAUL!

Hejka! Dzisiaj przychodzę do was z trzecim bookhaulem. Jak w przedostatnich bookhaulu pokazałam swoje łowy z wakacji i z Krakowskich Tragów Książki. To w tym razem pokażę wam moje łupy z zeszłorocznej jesieni.

Pierwszą książką jaką zakupiłam tej jesieni i zakupiłam ją przy okazji kupna podręcznika z matematyki. Tą książką jest „Folwark zwierzęcy” Georg’a Orwell’a.

Kolejna książka, która do mnie przywędrowała to „Prawdodziejka” Susann Dennard i znajdowała się ona w wrześniowym Epikboxie.

Dwie następne książki zostały zakupione przeze mnie w październiku, na kilka dni przed premierą „Przeklętego Dziecka”

Jedną z tych książek jest cudownie wydana „Złodziejka Książek” autorstwa Markusa Zusaka.

Dzień po kupieniu „Złodziejki Książek”, kupiłam autobiografię mojego ulubionego członka zespołu Guns N’ Roses jakim jest Duff McKagan, a ta książka nosi tytuł „Sex, drugs and rock n’ roll i inne kłamstwa”
Jeśli chodzi o inne biografie zakupione porą jesienną to jeszcze dostałam książkę „Dziwne życie i tragiczna śmierć Michael’a Jackson’a nie(do)tykalny” Randall’a Sullivan’a i „Legendarne przeboje rocka” Nathan’a Brackett’a.

Teraz pokażę wam książkę na którą bardzo długo czekałam, a recenzja jest już na blogu. Tą książką jest ósma część Harry’ego Potter’a „Przeklęte Dziecko”.

Teraz przejdźmy do książek z listopada. W nim kupiłam tylko „Osobliwe i cudowne przypadki Avy Lavender”

 

I na koniec chciałabym wam się pochwalić swoim prezentem świątecznym. Gdzie dostałam „Gwiezdny pył” w tym cudownym nowym wydaniu oraz „Mistrza i Małgorzatę”

Także to by były wszystkie moje książki, które zakupiłam w ostatnim czasie. Jeśli wy zaopatrzyliście się też w jakieś fajne książki to napiszcie mi o tym w komentarzu!

EPIKPACK #1 WONDERLAND

Hejka, hej! Pewnie większość z was kojarzy cudowne zakładki od Epikpage czy też subskrypcyjne pudełko książkowe, które nazywane jest Epikboxem.
Dzisiaj przychodzę do was z nowością od Epikpage czyli Epikpackiem, który jest subskrypcyjną kopertą z zestawem zakładek. Każdy Epikpack tak jak każdy Epikbox jest tematyczny. Tematem styczniowego Epoikpacka jest WONDERLAND, czyli fantastyczne uniwersum Krainy Czarów wykreowane przez Lewisa Carolla.

Jak się pewnie domyślacie w Epikpacku były zakładki! I te zakładki były można by powiedzieć, że limitowane, ponieważ żadnej z nich nie są dostępne na stronie Epikpage

Najpierw zacznę od zakładek magnetycznych. Pierwszą i ogromną zakładką, którą zobaczyłam był przeogromny i przesłodki Kot z Chesire. Fakt można zamówić Kota z Chesire na Epikpagu, ale w mniejszej wersji. Ostatnią zakładką magnetyczną w tym packu był wyciągnięty z ksiązki Biały Królik w stroju pazia Czerwonej Królowej, który tak samo jak kot jest strasznie uroczy.

 

Oprócz zakładek magnetycznych znajdziemy też tam dwie zakładki z wstążeczkami.  I jeszcze z takich krainow-czarowych rzeczy jest chyba pocztówka z napisem „I’m not crazy,my reality is just different than yours”

 

Chwileczkę jeszcze zapomniałam o jednym elemencie jakim jest zakładka z małymi postaciowymi zakładkami z Epikpage’a.

Tak, że tak się prezentuje cały styczniowy Epickpack, który moim zdaniem jest przecudowny! Jeśli jesteście fanami Lewisa Carolla i jego uniwersum to koniecznie musicie go zamówić!

„MAGNUS CHASE I BOGOWIE ASGARDU. MIECZ LATA” RECENZJA

Tytuł: „Magnus Chase i bogowie Asgardu. Miecz Lata”
Autor: Rick Riordan
Liczba stron: 512
Wydawnictwo: Galeria książki
Cena:39,90

Hejka! Dzisiaj przychodzę do was z recenzją książki Rick’a Riordan’a pod tytułem „Magnus Chase i Bogowie Asgardu. Miecz Lata”.  Pewnie większość z was kojarzy Ricka od jego słynnej serii jaką jest „Percy Jackson i Olimpijscy Bogowie, gdzie w fabułę książki została wpleciona mitologia grecka. Tutaj, czyli w Magnusie Chasie jest podobnie. Tylko Riordan wprowadził nas w świat nordyckiej mitologii pełnej wikingów, run, dziewięciu światów i oczywiście bogów greckich.

Akcja książki zaczyna się w momencie, w którym nasz główny bohater jakim jest Magnus Chase włamuje się do  domu swojego wuja Randolpha. Magnus zostaje zauważony przez swojego wuja i w związku z czym ucinają sobie pogawędkę w wyniku, której wyjeżdżają autem na most, gdzie w rzece, która pod nim przepływa musi wyciągnąć pewną rzecz. Kiedy Magnus zaczyna wydobywać tą rzecz pojawia się pewien czarny charakter, który sprawia Magnusowi bardzo duży problem.

Jeśli jesteście ciekawi jaki problem sprawi głównemu bohaterowi ten czarny charakter i co tytułowy bohater musiał wydobyć z rzeki oraz jaki nordycki bóg jest ojcem naszego głównego bohatera to musicie przeczytać tą książkę! Podczas czytanie tej książki po za światem wykreowanym w tej lekturze towarzyszy nam również dobrze znany przez wszystkich humor Ricka Riordana.

Podsumowując! Jeśli masz bzika na punkcie książek tego autora jak i również na punkcie mitologii nordyckiej czy wikingów to musisz koniecznie sięgnąć po tą pozycję! Po za czytaniem książki dla przyjemności możesz dowiedzieć się wiele ciekawych rzeczy na temat nordyckiej mitologii czy świata wikingów!

Czy czytaliście tą książkę Ricka Riordana? Jeśli tak to czy wam ona się podoba? Może czytaliście również inne książki tego autora? Jeśli tak to, która według was była najlepsza?

To byłoby na wszystko w tym poście! Do zobaczenia w następnym!

 

PODSUMOWANIE BLOGOWO KSIĄŻKOWE 2016

Hejka hej! Dzisiaj jest to ostatni post na tym blogu w tym roku! Więc postanowiłam zrobić podsumowanie jak widać w tytule blogowo książkowe!

Może zacznijmy od tego ile książek w tym roku przeczytałam i czy wywiązałam się z książkowych challeng’ów, które sobie ustaliłam.

Jeśli chodzi o ilość przeczytanych książek to ich jest z 30 (wiem strasznie mało) i aktualnie czytam jedną, ale raczej wątpię, że przeczytam ją w tym roku. Jeśli chcecie wiedzieć jakie książki czytam albo jakie mam nowości książkowe to zapraszam was na mojego Instagrama.

Teraz przejdźmy do wyzwań książkowych, których było trzy. Pierwszym z nich było 52 książki w 2016. Niestety jak mogliście zauważyć wcześniej to wyzywanie mi nie wyszło… Następne wyzwanie dotyczyło czytania klasyków. I chyba to jest jedyne wyzwanie książkowe, które mi wyszło. Swoją przygodę klasykową chciałam zacząć od oglądnięcia filmiku Pawła  z kanału P42 odkąd zobaczyłam jego recenzję Roku 1984 Georga Orwella, który jest teraz jednym z moich ulubionych autorów.

Ostatnie wyzwanie dotyczyło głównie przeczytanie wszystkich lektur z klasy maturalnej ( czyli do klasy, której uczęszczam) i tutaj też poległam, ponieważ mam aż trzy  lektury w plecy. Te lektury to „Proces” Franza Kafki, „Cudzoziemka” Marii Kuncewiczowej i na sam koniec „Sklepy cynamonowe” Brunona Schulza, które po oglądnięciu filmu wspomnianego przeze mnie Pawła mam zamiar przeczytać, ale to raczej zrobię na feriach zimowych.

Jeśli chodzi o takie rzeczy około książkowe to zaczęłam kolekcjonować zakładki i uczestniczyłam na Krakowskich Targach Książki, z których post już dawno jest na blogu.

W tym akapicie mam zamiar poruszyć sprawę bloga. Założyłam go 15 marca 2016 roku i to była jedna z najlepszych decyzji w moim życiu. Od tego czasu zdążyło go zobaczyć 13 978 osób.

Teraz chciałabym wam pokazać TOP 3 najwięcej wyświetlanych postów.

Pierwszym postem jest post dotyczący Life Festiwal Oświęcim, który został udostępniony na głównej stronie Polskiego Fanclubu Queen i dzisiaj wynosi 336 wyświetleń

Drugim postem mającym dosyć dużą liczbę wyświetleń jest Dawno dawno temu TAG, którego zobaczyło 163 osoby

Ostatnim postem, który znajdzie się w tej topce jest  jeden z moich pierwszych postów, który dotyczył moich ulubionych wykonawców.

Także, tak mniej więcej wygląda mój blogowo/książkowy przegląd roku 2016, a jaki jest wasz? Z chęcią o tym poczytam w waszych komentarzach.

OPOWIEŚĆ WIGILIJNA- RECENZJA

Powiem tak. Recenzja „Opowieści Wigilinej” miała mieć miejsce w Wigilię. No,ale nie miałam czasu, ponieważ wiecie święta, sprzątanie, pomaganie w kuchni i inne tam takie rzeczy.

img_1123

„Opowieść Wigilijna” Carola Dickensa jest powieścią ponadczasową. Motyw powieści Dickensa jest wykorzystywany również w wielu filmach animowanych.

Przed wyjaśnieniem wam fabuły chciałabym napisać dlaczego „Opowieść Wigilijną” uważam za opowieść ponadczasową . Powieść ta jest ponadczasowa, ponieważ według mnie ta książka mimo, że została napisana kilkaset lat temu jej treść jest wciąż aktualna, a takim Scroog’em  może być każdy z nas.

Fabułę tej książki myślę, że każdy zna. Głównym bohaterem tej książki jest Ebenezer Scrooge, który strasznie nienawidzi świąt Bożego Narodzenia.  Odwiedzają go trzy duchy Świąt Bożego Narodzenia. Jeden duch jest duchem świąt minionych, drugi jest duchem świąt tegorocznych, a trzeci świąt przyszłorocznych. Te zjawy jak już wcześniej wspomniałam pokazują mu różne prawdziwe obrazy świąt, przez które główny bohater ma polubić Święta Bożego Narodzenia.

Uważam, że „Opowieść Wigilijną” powinien przeczytać każdy fan klasyków jak i każdy fan świąt.

THE GRINCH BOOK TAG (PL)

Hejka hej! Jak widzicie dzisiaj dodaję świąteczny Grinch Book TAG.  Zanim zacznę odpowiadać na pytania z tego TAGu to wytłumaczę wam kim jest Grinch!

eg5vd2vpmti_o_how-the-grinch-stole-christmas-hd-trailer-movie

Jak widać na powyższej grafice Grinch jest zielonym stworkiem, który pragnie zniszczyć święta. Mam nadzieję, że pokrótce wytłumaczyłam wam kim bądź czym jest Grinch. Jeśli tak to przechodzimy do pytań!

POŁOWA LAMPEK NA CHOINCE JEST WYPALONA: KSIĄŻKA, KTÓRĄ CZYTAŁO CI SIĘ DOBRZE, ALE POTEM ZLECIAŁA JAK Z GÓRKI.

U mnie taką książką są „Wybrani” autorstwa C.J Daughtrey. Tak to ci wybrani, którzy byli zachwali przez wielu booktuberów. Do pewnego momentu książki czytało mi się ją naprawdę dobrze i przyjemne. Po tym momencie wszystko stało się dla mnie straszne przewidywalne i wręcz infantylne! Zresztą nie długo będzie recenzja tej książki to tam dowiecie się więcej co myślę na jej temat!

IRYTUJĄCA CIOCIA BASIA, KTÓRA NIE CHCE ZOSTAWIĆ CIĘ W SPOKOJU: ŚREDNIAWA KSIĄŻKA, KTÓRĄ WSZYSCY SIĘ ZACHWYCAJĄ.

U mnie taką książką są wybrani, ale nie można iść na łatwiznę. Także drugą taką książką jest „Podaruj mi miłość. 12 świątecznych opowiadań”. Ledwo co doczytałam tą książkę. Strasznie źle i monotomnie mi się ją czytało. Była ona dziwnie napisana i to był zbiór 12 (jak dla mnie) takich samych opowiadań! Jak na razie moje odpowiedzi w tym TAGu są strasznie negatywne,mam nadzieję, że następna będzie pozytywna!

SŁYSZYSZ JAK TWOI RODZICE PODKŁADAJĄ PREZENTY POD CHOINKĘ I DOWIADUJESZ SIĘ, ŻE ŚWIĘTY MIKOŁAJ NIE ISTNIEJE: KSIĄŻKA, KTÓRA ZOSTAŁA CI ZASPOJLEROWANA.

Właściwie ja tą książkę sobie sama zaspojlerowałam, bo przeczytałam koniec „Wiernej” Veroniki Roth.

WIDOK  Z OKNA PRZYSŁANIA CI GRUBA WARSTWA ŚNIEGU: BOHATER, KTÓREGO NIE POTRAFISZ ZROZUMIEĆ!

Hmm… W sumie nie mam takiego problemu. Także przechodzimy do następnego pytania!

NALEŻYSZ DO JEDYNEGO W SWOIM RODZAJU GRUPY SINGLI,  A WSZĘDZIE WOKÓŁ SŁYSZYSZ MARIAH CAREY I JEJ „ALL I WANT FOR CHRISTMAS IS YOU” : KSIĄŻKOWA PARA, KTÓREJ NIE MOŻESZ ZNIEŚĆ!

I tutaj również nie mam takiego problemu. Bardziej mam taki problem z jednym serialem, który aktualnie oglądam, ale to odpowiedź na inny TAG.

NIE MOŻESZ SIĘ POZBYĆ TEGO SZORSTKIEGO, WEŁNIANEGO SWETRA, KTÓRY OTRZYMAŁAŚ NA ŚWIĘTA LATA TEMU: WYBIERZ KILKA KSIĄŻEK, KTÓRE SIEDZĄ NA TWOJEJ PÓŁCE KUPĘ CZASU, JEDNAK  BRAK CI MOTYWACJI ŻEBY ICH PRZECZYTAĆ, MIMO TO NIE MASZ SERCA SIĘ ICH POZBYĆ!

U mnie na regale jest chyba z 30 takich książek, ale to nie chodzi o to, że nie mam motywacji żeby je przeczytać tylko po prostu nie mam na to czasu…

BABCIA ODLECIAŁA NA RENIFERKU: BOHATER, KTÓREGO ŚMIERĆ CAŁY CZAS NIE MOŻESZ PRZEBOLEĆ.

Ja w sumie tak nie mam, że strasznie przejmuję się śmiercią bohaterów. Praktycznie wcale się nie przejmuje ich śmiercią. Ja mam po prostu serce z kamienia!

WSZYSTKIE CENTRA HANDLOWE SĄ OKROPNIE ZATŁOCZONE: SERIA, KTÓRA MA ZA DUŻO TOMÓW.

U mnie jest to „Wiedźmin” Andrzeja Sapkowskiego

GRINCH:  BOHATER, KTÓREGO NIENAWIDZISZ (NIE MOŻE BYĆ TO ZŁY CHARAKTER)

U mnie to są wszyscy bohaterowie z serii „Nocna Szkoła” C.J Daughtrey!

To by było na wszystko w tym TAGu! Nominuję do niego wszystkich, którzy czytają ten TAG i posiada bloga bądź kanał na YouTube!

 

 

MOJE ULUBIONE ŚWIĄTECZNE PIOSENKI

Hejka!
Z racji tego, że niedługo będą święta to postanowiłam zrobić TOP 5 swoich ulubionych piosenek świątecznych. Przez ten post chciałabym  zrobić odskocznię od recenzji książek, ponieważ w ostatnim czasie  nie przeczytałam żadnej książki jaką warto by było zrecenzjować.

Myślę, że teraz można by  było zacząć odliczanie!

Jak dla mnie świąt nie może być bez piosenki „Last Christmas” zespołu Wham!

last-christmas-wham-original-600x450

https://www.youtube.com/watch?v=E8gmARGvPlI

Ja po prostu uwielbiam tą piosenkę. Kiedy ją słucham to czuję taką dziwną radość, dziwne uczucie, świąteczny klimat i czuję kompot z suszu, którego nienawidzę, ale jego zapach strasznie kojarzy  mi się ze świętami!
No, ale w polskiej tradycji świątecznej po za Świętami Bożonarodzeniowymi mamy także 6 grudnia, w którym  to:

„Santa Claus is coming to town”!  

74144329

https://www.youtube.com/watch?v=xFHF_1FhtIo

Tych wykonań tej piosenki jest tyle, że trudno stwierdzić (według mnie) kto zaśpiewał i napisał oryginał! Oprócz tego tą piosenkę nie wiem czemu darzę bardzo dużym sentymentem. A po za tym dzisiaj jest 6 grudnia więc czemu by jej sobie dzisiaj nie puścić!
Nawiązując do Mikołaja! Zawsze kilka dni czy tygodni piszemy mu:

„All I want for Christmas”

aiwfciy_ef_hq1

U mnie z tą piosenką jest taki sam problem jak z „Last Christmas”. Bez tych piosenek nie ma świąt! Moim zdaniem ta piosenka wprowadza podobny świąteczny nastrój co piosenka zespołu Wham! Może jeszcze wprowadza większy świąteczny nastrój po przez dzwoneczki w tle!
No właśnie dzwoneczki! Jeśli dzwoneczki to:

„Jingle Bells”

jingle-bells

https://www.youtube.com/watch?v=3PgNPc-iFW8

Jeśli chodzi o mnie to ja kocham „Jingle Bells” bardziej niż piosenkę „Last Christmas”, czy „All I want for Christmas”! Ta piosenka wnosi do życia również piękną świąteczną radość i piękne świąteczne ciepło!

Ostatnią piosenką, która miałaby się pojawić w mojej TOPce to niewątpliwie „Merry Christmas Everyone”  w wykonaniu Shakin’a Stevens’a

https://www.youtube.com/watch?v=ZeyHl1tQeaQ

shakin_stevens_merry_christmas_everyone_single_cover

To by było na wszystko w tym poście! Mam nadzieję, że wam się on spodobał! Jeśli chcielibyście bym częściej robiła takie „luźne” posty to napiszcie w komentarzu! A jakie są wasze ulubione świąteczne piosenki? Również napiszcie mi o tym w komentarzu!

 

2005 YU55- RECENZJA PŁYTY

Hej! Dzisiaj mam nadzieję, że kończymy serię opóźnionych recenzji! W tym poście mam dla was recenzję najnowszej płyty polskiego zespołu jakim jest COMA, a tą płytą jest 2005 YU55. Płyta została wydana 7 października 2016r.

img_0692

Myślę, że ta recenzja będzie jedną z niewielu pozytywnych recenzji, które dotyczą tej płyty. Teraz pomyślmy sobie, dlaczego ta płyta ma aż tyle negatywnych recenzji. Ta płyta ma tyle złych recenzji ponieważ fani spodziewali się pełno elektrycznych gitar i „starej COMY”.

img_0694

Tutaj na tej płycie jest pełno piosenek melodycznie podobnych do tych, które możemy usłyszeć na najnowszej  solowej płycie Piotra Roguckiego, jaką jest J.P Śliwa, przez co duża ilość osób myślała, że Roguc zrobił całą płytę. Co jest nieprawdą, ponieważ wokalista COMY napisał tylko teksty, które są naprawdę dobre i pełno jest w nich metafor! Zresztą sam zespół powiedział, że to jest eksperymentalna płyta.

img_0699

Jeśli chodzi o moje odczucia na temat tej płyty to uważam, że ta płyta jest genialna! Fakt jest faktem, że to nie jest ta COMA, co na CZERWONYM ALBUMIE, ale mi to akurat nie przeszkadza, ponieważ bardzo mi się podoba ich nowy styl. Również piosenki z tej płyty są bardzo klimatyczne dla tej pory roku, w której piszę ten post i bardzo szybko i przyjemnie w towarzystwie utworów z tej płyty się czyta książki.

img_0702

Podsumowując! Wbrew nie którym komentarzom ta płyta nie jest zła, ale to nie znaczy, że nie nadaje się do słuchania. Na koniec chciałabym stwierdzić, że ta płyta moim zdaniem jest jednym z najlepszych krążków COMY!

A wy co myślicie o tym albumie? Lubicie go czy wręcz nienawidzicie? Wasze opinie na temat tej płyty możecie umieszczać w komentarzu!

HARRY POTTER I PRZEKLĘTE DZIECKO. RECENZJA I MOJE PRZEMYŚLENIA NA TEMAT KSIĄŻKI

Dzisiaj zaczynamy przez mój brak weny serię opóźnionych recenzji! Tą serię zaczyna książka „Harry Potter i Przeklęte Dziecko” Dlaczego opóźnione recenzje? Ponieważ tą książkę skończyłam czytać dzień po jej premierze, a recenzję piszę dopiero teraz!

img_0328

Dobra. Wstęp do recenzji już mamy za sobą więc teraz może przejdę do opisu fabuły.(Zanim zacznę dokładnie opisywać co dzieję się w tej książce to chciałabym wam powiedzieć, że ta „część” jest dramatem, a nie epiką jak pozostałe siedem części)

Dramat zaczyna się epilogiem siódmej części. Kiedy to Harry, Giny, Ron i Hermiona wraz ze swoimi dziećmi spotykają się wraz ze swoimi dziećmi na peronie 9 i 3/4.
Albus, który jest synem Harry’ego i Ginny wraz z córką Ron’a i Hermiony udaję się po raz pierwszy do Hogwartu.
Na dworcu nasi bohaterowie spotkają Draco Malfoy’a ze swoją żoną i synem Scorpiusem.
Myślę, że w tej części recenzji poprzestanę opisywać fabułę. Więcej na jej temat wypowiem się w przemyśleniach.

img_0323

Podsumowując! Nie traktujcie tej książki jako ósmej części Harry’ego! Ja bym ją traktowała bardziej jako dodatek, gdyż moim zdaniem J.K Rowling prawie w ogóle jej nie napisała tylko ci dwaj pozostali autorzy! Lecz jeśli szukasz książki, która jest leka, przyjemna i bardzo humorystyczna i jesteś w dodatku fanem Harry’ego Potter’a to idealna książka dla ciebie!

 

img_0252

PRZEMYŚLENIA NA TEMAT ÓSMEJ CZĘŚCI!
SPOILER ALERT!

Teraz chyba coś na co wszyscy czekali! Czyli przemyślenia na temat ósmej części.
Powiem tak jest klika wątków, które mnie dosyć zaskoczyło. Na przykład córka Bellatrix Lestrange i Voldemorta! Kiedy o tym w książce przeczytałam to najpierw zaczęłam się śmiać, myślałam, że autorzy dramatu sobie trochę z tym żartują, ale jednak to było na serio. Bardzo mi się podobał wątek podróży  w czasie.
Z wątków, o których chciałabym wam powiedzieć to chyba na razie tyle. Teraz chciałabym wam opowiedzieć o relacji Draco z Harrym. W poprzednich tomach kiedy ze sobą rozmawiali była bardzo duża wrogość między nimi. Tutaj natomiast w ich relacji nie ma takiego jadu.

To by było na tyle w tej recenzji! A czy wy czytaliście „Przeklete dziecko”? Jeśli tak to napiszcie o tym w komentarzu!